2021

Pomoc dla obywateli z Ukrainy jest niezbędna

Autor: biuro@pz.podlasie.pl 12 kwietnia, 2022

Każdego dnia ukraińscy pacjenci zgłaszają się po pomoc do lekarzy POZ. Znacznie więcej jest ich we wschodnich województwach Polski. Lekarze udzielają im porad, zbierają wywiad lekarski, wystawiają recepty, a w wielu przypadkach nawet te leki wykupują, bo obywatelom Ukrainy nie przysługują jeszcze – mimo hucznych zapowiedzi rządu – leki refundowane.

A skoro nie przysługuje refundacja to niektóre wystawione na receptę leki – pozostają na papierze. Wielu uchodźców nie ma pieniędzy na kupienie leków.

– Nierefundowane leki są nieraz bardzo drogie. Leki na cukrzycę, astmatyczne – kosztują na tyle dużo, że od razu wiemy, że nie będą przez uchodźców wykupione. Pomagamy my albo rodziny, u których się zatrzymali – mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, wiceprezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.

Jak relacjonują lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim najczęstszymi pacjentami są dzieci. Matki przychodzą z nimi, bo są przeziębione, mają gorączkę, katar, czasem problemy żołądkowe. Lekarze dobrze wiedzą, że na jednej wizycie raczej się nie skończy.

W pobliskim Augustowie, w ośrodku dla uchodźców, jest 280 osób. Wielu z chorobami przewlekłymi. Większość – bez żadnych dokumentów. Na szczęście na ogół to nic poważnego. W każdym regionie jest inaczej.

Na Warmię i Mazury dotarło wielu naprawdę ciężko chorych pacjentów.

– Wśród uchodźców są pacjenci onkologiczni, osoby po przeszczepach narządów, pacjenci psychiatryczni. Większość bez dokumentacji medycznej. W Kętrzynie lekarka przyjęła w przychodni pacjentkę po operacji brzusznej. Kobieta poinformowała, że “lekarze wszystko usunęli” oraz że miała mieć kolejną wizytę i dalsze leczenie– po prostu dramat – mówi Anna Osowska, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.

Do niej w Sępopolu trafił pacjent leczony od 8 lat z powodu depresji i napadów paniki. Lęk zaostrzył się, ma koszmary, bał się zamknąć oczy, bo wciąż widział spadające na auta bomby, dokumentacja niestety została w domu. Pacjent na szczęście był zorientowany, co do swojej sytuacji zdrowotnej, mimo to postawienie diagnozy, ustalenie polskich odpowiedników przyjmowanych leków zabrało ponad 40 minut.

W Olsztynie zgłosił się pacjent po przeszczepie nerek, bez leków. Lekarka próbowała ustalić, czy wykupił wypisane przez nią leki, niestety nie wykupił.

Inne problemy mają pacjenci zakwalifikowani w Ukrainie do przeszczepów wątroby, nerek. Byli leczeni, czekali w kolejce do przeszczepu, nie zabrali jednak dokumentacji medycznej, ale są zdeterminowani i chcą kontynuacji leczenia w Polsce.

Kolejny region Polski – Lubelszczyzna. Tu jest strefa przejściowa. Nie ma wielu uchodźców na dłużej.

– Czekamy na kolejną falę, tym razem z okolic Lwowa. Ale codziennie mamy chorych z chorobami przewlekłymi m.in. nadciśnieniem i cukrzycą – mówi Małgorzata Stokowska-Wojda, Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców. Wprawdzie przekazaliśmy glukometry potrzebującym, ale paski pacjenci muszą sobie kupić sami. Często także koszt wykupu leków to duże obciążenie uchodźców i rodzin, które je przyjęły. Dlatego z pomocą przychodzą lokalne stowarzyszenia, które za pozyskane wsparcie finansowe od darczyńców wykupują uchodźcom recepty.

Im dalej na zachód Polski tym wydaje się, że jest spokojniej.

– Każdego dnia mam 2-3 pacjentów. Ostatnio zgłosiła się do mnie młoda mama z niemowlakiem i chęcią zaszczepienia dziecka na wszystko co jest przewidziane w kalendarzu szczepień – mówi Agata Sławin, wiceprezes Dolnośląskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców. Najczęściej rodzice nie mają dokumentacji medycznej, książeczki szczepień. Gorzej, gdy bez takich dokumentów trafia do mnie mama z nastolatkiem, którego chce zaszczepić, tylko my nadal nie znamy szczegółów, na co już został zaszczepiony – dodaje lekarka.

W wielu miejscach w Polsce lekarze PZ sami zakładają dzieciom książeczki zdrowia i zaczynają szczepić, ale nadal precyzyjnych wytycznych brak.

 

Poprzedni wpis

Dbajmy o życie i zdrowie dzieci – szczepmy je!

Następny wpis

Kleszcz – mały, problem – duży

Szukaj

Wydarzenia

październik 2022

PN
WT
ŚR
CZW
PT
SOB
NIE
26
27
28
29
30
1
2
Wydarzenia dla październik

1

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

2

Brak wydarzeń
3
4
5
6
7
8
9
Wydarzenia dla październik

3

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

4

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

5

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

6

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

7

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

8

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

9

Brak wydarzeń
10
11
12
13
14
15
16
Wydarzenia dla październik

10

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

11

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

12

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

13

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

14

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

15

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

16

Brak wydarzeń
17
18
19
20
21
22
23
Wydarzenia dla październik

17

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

18

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

19

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

20

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

21

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

22

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

23

Brak wydarzeń
24
25
26
27
28
29
30
Wydarzenia dla październik

24

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

25

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

26

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

27

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

28

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

29

Brak wydarzeń
Wydarzenia dla październik

30

Brak wydarzeń
31
1
2
3
4
5
6
Wydarzenia dla październik

31

Brak wydarzeń